BLOG O FINANSACH,
GOSPODARCE I INWESTOWANIU

O MNIE

Blog o inwestowaniu, finansach oraz gospodarce

Nazywam się Walkowski, Marcin Walkowski 😉 i tworze tego bloga. Piszę w nim o inwestowaniu, finansach oraz gospodarce. Jest to jeden z najważniejszych, ale i niestety jeden z najbardziej zaniedbanych tematów w naszym kraju. Edukacja finansowa jest kosmicznie ważna! To ona pozwala nam więcej zarabiać, skutecznie pomnażać kapitał, być niezależnym finansowo. A co najważniejsze uważać by nie wpaść w spiralę zadłużenia.

SZCZĘŚCIARZ

Tak często jestem nazywany. W końcu sporo rzeczy mi się w życiu udało, co często przypisywane jest też dniu, w którym się urodziłem – bo była to niedziela. Choć tak naprawdę jak to w życiu bywa, były wzloty i upadki. Jestem wiecznie uśmiechniętą osobą, co potęguje odbiór mojej osoby jako osoby szczęśliwej. Zawsze uważałem, że sami tworzymy swoje szczęście. Chciałbym opowiedzieć Wam historię która jest może i trochę śmieszna, ale w tamtym momencie życia wywarła na mnie traumę i z biegiem czasu odmieniła moje życie.

Byłem na pierwszym roku studiów w Toruniu. Jeszcze wtedy nie pracowałem, więc jedyne pieniądze które otrzymywałem były od rodziców. Nie było ich dużo, choć znam osoby które na utrzymanie miały jeszcze mniej, więc nie było na co narzekać. Był śnieżny grudniowy dzień (tak w Polsce kiedyś padał śnieg zimą) kilka dni przed wigilią. Wszyscy moi współlokatorzy wyjechali już do domów, a ja zostałem jeszcze na „ostatnią” imprezkę przed powrotem na święta do rodziny. Miałem wtedy 50 zł w portfelu i +/- 12 zł na koncie w banku. Wiedząc, że bilet na pociąg kosztował około 9 zł, zdecydowałem się zostawić kartę w domu i iść na „imprezkę” z 50 zł w portfelu. Gdy się obudziłem zastała mnie bardzo miła informacja. Mam jeszcze 6 zł w portfelu. Będzie na śniadanie w tesco – pomyślałem. Gdy dojechałem na dworzec (mając bilet miesięczny na komunikację miejską) okazało się, że nie mogę zapłacić na bilet na pociąg. Ale dlaczego!? Przecież miałem pieniądze… Przypomniałem sobie że mam dwa konta w moim banku: regularne do którego była podpięta karta i oszczędnościowe. Wiec pewnie mam po 6 zł na każdym. Nie były to czasy smartfonów by zrobić szybko przelew z jednego na drugie konto i po krzyku. Czas mi uciekał, pociąg miał zaraz odjechać. Podjąłem decyzję, będę jechał w łazience licząc że nie zostanę złapany. No i tak prawie 2 h przesiadałem się z jednej łazienki do drugiej. Zapach nie był najprzyjemniejszy, dodatkowo w jednej była dziura w podłodze którą zasłaniałem stopą a w drugiej niedomykające się okno. Czułem się zmarznięty i upokorzony sytuacją. Później obiecałem sobie żeby nigdy nie doprowadzić do takiej sytuacji!

OSZCZĘDNY TYP

No i jak to zrobić? Muszę mieć zawsze jakieś oszczędności! Chce przypomnieć, że nie zarabiałem jeszcze wtedy i pieniądze które miałem były pomocą od rodziców. Hmmmmm to jak tu oszczędzać? Policzyłem koszta stałe (czynsz, abonamenty, bilety miesięczne etc) i odjąłem to od mojej puli pieniędzy. No dobrze, nie było tego za wiele, ale to właśnie te pieniądze były na jedzenie i przyjemności. Każdego miesiąca zabierałem cześć tych pieniędzy i odkładałem na czarną godzinę. Robiłem to na początku każdego miesiąca, bo na końcu nie za wiele zostawało. Z czasem tworzyła się tam coraz większa sumka. Ja również zacząłem zarabiać. Wiec oszczędności było coraz więcej. Bywało, że pozwalałem sobie je uszczuplić na extra wydatki. Jednak z czasem zarabiałem również jeszcze lepiej, gdyż zdarzało mi się wyjeżdzać za granice by zarobić większe sumy pieniędzy. W ten sposób zarabiałem w swoim życiu nie tylko w PLN ale i w Funtach Brytyjskich, Euro, Dolarach Australijskich czy Koronach Islandzkich. Bywały czasy, że zarabiałem naprawdę dobrze, a chwilami nic nie zarabiałem. Mimo to zawsze odkładałem. Gdy „kupka” odłożonych pieniędzy zaczynała być już naprawdę duża stwierdziłem, że będę je pomnażać! Genialny i prosty sposób, prawda? Tylko się na tym nie znałem. Znalazłem, więc „specjalistę” z ogólnopolskiej firmy której nazwy nie chce podawać, lecz mają oni czerwone logo oraz pośredniczą w kredytach. Niestety na moich inwestycjach zarabiali wszyscy (Pan specjalista, firma, zarządcy funduszy) tylko nie ja. Po kilku stratach sam zacząłem się edukować w tym temacie. Nie oznacza to, że nie miałem innych strat lecz pojawiały się też coraz większe zwroty. Tak własne zaczęła się moja przygoda z tematyką którą chce się teraz dzielić z wami

Nie jestem ekonomistą, bardziej takim domowym. Nie zdobyłem żadnego wyższego wykształcenia w tym temacie mimo że zdobyłem 3 dyplomy. Całą wiedzę zdobyłem z internetu, książek, szkoleń i co najważniejsze – z własnego doświadczenia. Dlatego chce przekazywać moją wiedzę i zdobyte doświadczenie dalej.

PODRÓŻNIK

Mam jeszcze jednego bakcyla, mianowicie podróżowanie! I to nie takie z Hotelem 4 gwiazdkowym z All Inclusive. Zaczęło się od programu Erasmus na Sycylii.

Przejechałem dziesiątki tysięcy kilometrów po Australii w domku na kółkach.

Przejechałem skuterem przez Wietnam, Laos i Tajlandię.

I wiele wiele innych większych i mniejszych przygód po świecie.

Pozwoliło mi to porównywać i nabrać szerszego spektrum, które również wykorzystuje w swoich analizach

PRZYSZŁY RENTIER

Chcę być bogaty i Tobie też tego życzę. Jak dostaje dużą umowę, fakturę lub pomnoże znacząco swoj kapitał to robię taniec zwycięstwa. Zarabianie kasy to nic złego. Możesz z tą kasą zrobić dużo dobrego. Nie wstydzmy się zarabiać I rozmawiać o kasie!

Nie mam dzieci i nie mam kredytu hipotecznego. To mega ważne, bo daje mi zupełnie inne patrzenie na świat niż czytelnicy, którzy są w takiej sytuacji. Mega się cieszę, że tu jesteś, bo to znaczy, że nie tylko jesteś tu po wiedzę, ale i chcesz poznać bliżej autora! Możesz dowiedzieć się o mnie więcej zaglądając na kanał na YouTube, profil na Facebooku, Twitter i Instagrama – tam jest dużo treści, które nie zawsze pojawiają się na blogu. No i jest sporo głupich zdjęć 😉

Jeśli chcesz się ze mną skontaktować, to pisz śmiało:
kontakt@kasawkieszeni.pl

Pozdrawiam!
Marcin


Blog o inwestowaniu, finansach oraz gospodarce. Edukacja finansowa pozwala nam więcej zarabiać, skutecznie pomnażać kapitał, być niezależnym finansowo. Finanse, inwestowanie, gospodarka – informacje i porady.

WYCENY AKTYW

WIG201791.68+0.19%
mWIG403600.67+0.39%
sWIG8014094.10+0.07%
SP5003152.05-0.56%
NASDAQ10549.20+0.54%
DOW JONES25568.00-1.54%
ZŁOTO1807.900-0.57%
SREBRO19.020-0.72%
BITCOIN9202.1797-1.84%
ETHERIUM243.0000-2.32%

SOCIAL MEDIA

O MNIE

Marcin Walkowski

Marcin Walkowski

Stanowisko

Nazywam się Walkowski, Marcin Walkowski 🙂 Od lat interesuję się finansami i sam inwestuję. Jeśli jara Cię to tak jak mnie, to jestem przekonany, że będziesz tu częstym gościem. Jeśli (jeszcze) Ciebie to nie kręci, to jest to dobry początek by się wiele nauczyć.

NEWSLETTER